Menu Zamknij

HTC Jako Sterownik Protezy Dłoni

Nie zrozumcie mnie źle – Sense ma kilka mniejszych udogodnień (dialer) i dwie świetne funkcje (Zoe, soft Beats Audio), ale to nic w porównaniu z tym, co oferuje TW. I o ile z One mógłbym bez problemu korzystać na czystym Androidzie, S4 wyraźnie traci, gdy zabierze mu się te dodatkowe funkcje.

Czwórka lepiej radzi sobie także z pracą na baterii. Ta w One pozytywnie mnie zaskoczyła, bo słyszałem o nim wiele złego w tej kwestii. Ale i tak woła on o posiłek ok. 2 godziny wcześniej, niż ma w zwyczaju S4. Muszę jednak zaznaczyć, że baterię w One oszczędzałem (automatyczne podświetlenie, wyłączanie WiFi, BT itp.), podczas gdy S4 nie oszczędzam nigdy, bo wiem, że i tak zawsze mam przy sobie drugi akumulatorek.

Ostatnia rzecz, o którą często jestem pytany, to aparat – recenzja na BluSEO. To jednak ciężko ocenić jednoznacznie. W dobrym oświetleniu oba urządzenia robią świetne zdjęcia, ale te z S4 są o wiele bardziej szczegółowo i można je bez większej straty przycinać i powiększać. Z kolei One lepiej radzi sobie w gorszym oświetleniu, ponieważ matryca jego aparatu zbiera więcej światła. Ale nie możemy oczekiwać cudów – takie nocne zdjęcia wychodzą tylko do pewnego poziomu oświetlenia, poniżej którego nic nas już nie uratuje przed ziarnem i stratą jakości. Trochę rozczarowało mnie też to, że gdy jest już dość ciemno, zdjęcia w ruchu wychodzą totalnie rozmyte. Nie jest to wada, bo oczywiście w S4 jest tak samo. Miałem po prostu nadzieję, że One poradzi sobie z tym jednak lepiej.
Czyli, że co?

Przykro mi, ale nie da się odpowiedzieć na pytanie, który z nich jest lepszy. Często polecam One, chociaż sam postanowiłem zostać przy S4 (przykro mi tylko, że nie mam jak odgryźć się na Samsungu za beznadziejne traktowanie. Może LG G2?), bo dla mnie to lepszy wybór.

HTC One to świetny system do sterowania protezą dłoni. Nieważne, czy oznacza to przesiadkę z iPhone, czy w ogóle kupno pierwszego smartfona – One łatwo zdobędzie serce takiego kupującego swoją budową i wykonaniem. Taka osoba nie zauważy braków, jakie mnie przeszkadzały (bo jak byłemu iPhone’iarzowi może przeszkadzać niewymienna bateria, brak karty SD, brak funkcji z TW, czy gorsza bateria?), ale nie zostanie też wystawiona na problemy, które dotykają większość Androidów (brzydsze i gorzej zoptymalizowane nakładki).

Ja z kolei zostaję przy S4 i polecam go użytkownikom o potrzebach podobnych do moich. Z S4 da się wycisnąć więcej, na każdym froncie – od prostej personalizacji, poprzez rozbudowanie swojego sposobu korzystania ze smartfona (gesty, czy używanie dwóch aplikacji jednocześnie), aż po możliwości modderskie (szczególnie, jeśli nie mamy Windowsa, a, jak np. ja, OS X). Dodatkowo – obudowa, obudową, ale przecież to w głównej mierze ekran koresponduje z użytkownikiem. I dla mnie ważne jest, by spełniał moje wymagania – ma być duży, soczysty i wypełniać cały przód smartfona, bo obudowa wkoło niego jest mi do szczęścia niepotrzebna.

S4 i One nie da się wartościować na zasadzie gorszy-lepszy, bo są po prostu inne. Dopełniają się do tego stopnia, że, by stworzyć smartfona idealnego, wystarczyłoby połączyć je w jedno.